Zawsze cieszymy się, gdy do polskich kin trafiają słowackie produkcje filmowe. Jeszcze bardziej, gdy są to filmy fabularne, bo słowackie dokumenty mają już przecież swoją markę i grupę fanów w Polsce. W tym przypadku radość jest o tyle większa, że Pokoj v duši, to film który bił rekordy popularności na Słowacji, a tytułową piękną pieśń w wykonaniu Jany Kirchner grały wszystkie benzín pumpy.
Co w takim razie poruszyło spokojnych Słowaków? Być może jest to, jak pisze Anna Bielak stworzona przez debiutjącego reżysera Vladimíra Balko, wielopoziomowa metafora sytuacji współczesnych czterdziestolatków, którzy po Aksamitnej rewolucji w 1989 roku i transformacji ustrojowej nie potrafili odnaleźć się z nowej rzeczywistości poddanej demokratycznym przemianom społecznym.Dodatkowymi smaczkiem dla polskich widzów jest świetna muzyka Michała Lorenca oraz Robert Więckiewicz grający po słowacku. Więcej o filmie na znajdziecie na stronie http://www.pokojvdusi.sk/.Pozostaje tylko polecić zwiastun, a później już tylko do kina.
Było nam bardzo miło prowadzić w czwartek (31.03.2011 r.) w Dolnym Kubinie kurs języka słowackiego dla studentów Uniwersytetu Eberharda Karola w Tybindze. Grupa niemieckich studentów w trakcie swojej podróży studyjnej po Słowacji zaplanowała bardzo bogaty program, którego ważnym punktem było intensywne spotkanie z naszymi lektorami. Ponadto wspólnie odwiedziliśmy Čaplovičovą knižnicę, gdzie znajduje się wiele rzadkich i cennych starodruków nawet z XV w. i historyczny cmentarz w Dolnym Kubinie. Krótki materiał z całego pobytu przygotowała dolnokubińska telewizja Infoštúdio.